Na Filipa wybierałam się od września, zawsze znalazła się jakaś wymówka, aby nie iść. Nadszedł moment, aby raz na zawsze zrobić porządek w moim życiu. Aby stworzyć je na nowo. Chciałam, aby Bóg stał się najważniejszą wartością mojego życia, chciałam czuć jego miłość, bliskość i wsparcie, a przede wszystkim chciałam zrozumieć czym jest wiara, jakie są jej zasady. Kurs Filip spełnił moje oczekiwania, a zarazem dał do zrozumienia jak bardzo potrzebuję bliskości Boga, jak bardzo chcę się do niego zbliżyć i jak bardzo muszę pracować nad sobą, nas swoim świadectwem wiary. Ania Kurs Filip pozwolił mi spojrzeć inaczej na Jezusa, Pismo Święte. Przez dłuższy czas nie zaglądałam do Niego, bo wydawało mi się, że wiem co tam jest. A także poczułam, że warto w trudnych sytuacjach zwracać się do Niego. Pomógł mi zaakceptować siebie, taką jaka jestem, innych ludzi. Również uświadomił mi, że jest ktoś, kto mnie kocha bezinteresownie. A także dowiedziałam się, jak bardzo ważne jest być we wspólnocie. Uczestniczka kursu Kurs przemienia. Bez względu na to, czy już się zna Jezusa, czy nie. Na Filipie odzyskałam radość, radość zbawienia, radość z bycia Bożym dzieckiem. Umocniłam się, umocniłam swoją wiarę. Upewniłam się, że idę dobrą drogą. Wiem, że to czego doświadczyłam na kursie nie jest tylko ulotnym przeżyciem. Bo słowa, które zostały tu wypowiedziane dotykają serca i duszy. Duch Święty działa i obficie wylewa swą łaskę. Chwała Panu! Agnieszka Byłam kiedyś na czymś podobnym. Forma była nieco inna, bo nie był to kurs, za to mechanizm działanie ten sam. Dlatego też idąc tu domyślałam się czego się spodziewać. Może właśnie dlatego nie przeżyłam tych 3 dni tak intensywnie i dogłębnie jak niektórzy z uczestników. Jednak teraz czuję działanie Ducha Świętego, delikatne i subtelne, ale jest. Wiem, że znalazłam się tu nie bez powodu. Uświadomiłam sobie na nowo, że Jezus mnie kocha. Dzisiaj. I za to chwała Panu! Uczestniczka kursu Byłem świadkiem niezwykłych rzeczy. Znam żywą i prawdziwą wiarę, ale tego moje oczy jeszcze nie widziały. A serce nie czuło. Otworzyć się - "przyjść z niczym" i zawierzyć wszystko Bogu - co złe i dobre - a efekty będą, na bank! Michał Kiedy dowiedziałam się o kursie nie miałam pojęcia na czym on polega, jednak zgodziłam się od razu wziąć w nim udział. 2 dni przed kursem Filip ktoś powiedział mi, że jest to kurs dla osób, które źle przeżyły rekolekcje. Nawet na to nie zareagowałam, chciałam iść na ten kurs, chciałam poznać bliżej Jezusa, bo myślałam że poznanie Jezusa tu będzie…i się nie myliłam. Poznałam Go bliżej. Wiele sobie uświadomiłam. Np. to, że BÓG MNIE KOCHA DZIŚ! Chwała Panu! Uczestniczka kursu Ten kurs jest tylko elementem planu, który Bóg ma wobec mnie, który jak wierzę realizował od jakiegoś czasu, również w postaci zdarzeń przykrych, dramatycznych, to były ostrzeżenia, że aż tyle było trzeba, bym się zastanowiła nad swoim życiem. Tylko cały czas szukałam jakiegoś kompromisu, tak żeby Jezus nie zabrał mi dużo czasu. Wiem że w odpowiedzi na jego dary nie ma mowy o kompromisie. Kurs pomógł mi podjąć decyzję o powierzeniu mojego życia Jezusa. Niech jego wola, nie moja się dzieje. Uczestniczka kursu |